ŻYCIE JEST SNEM....SEN JEST ŻYCIEM..

książki

RÓŻA - opowiadanie niemające końca - Barbara Bąkowska

Tę bajkę pisałam z dużymi przerwami z uwagi na różne wydarzenia, jakie miały miejsce w moim życiu. Był czas, kiedy zupełnie o niej zapomniałam.

Teraz jednak dojrzałam do konstruktywnej decyzji i tym sposobem za pośrednictwem Wydawnictwa KryWaj, w którym wydałam już dwa tomiki poezji "Cienie myśli..." i "Wibracje" powstała kolejna moja książka, tym razem napisana prozą - zapowiedź, wstęp do tego, co zamierzam napisać w przyszłości.

Mogę śmiało powiedzieć, że "Róża - opowiadanie niemające końca" to zajawka do czegoś większego czegoś, co w moim zamyśle ma dopiero powstać. 

Róża - okł. proj przod.jpg

Krótki opis książki.

"Róża - opowiadanie niemające końca" jest wprowadzeniem do przygód Róży, zwykłej dziewczynki, której  losy na przestrzeni lat splatają się w ciąg wielu zdarzeń mających miejsce w jej życiu na jawie, w świecie wyobraźni oraz w snach.

Śmiało można powiedzieć, że życie każdego człowieka ma sens i to, co go w nim spotyka tworzy niekończącą się opowieść tak, jak to ma miejsce w przypadku bohaterki książki.

Zapraszam do poznania bajkowego świata obejmującego wiele wymiarów rzeczywistości sięgającej różnych granic, przekraczanych tak, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki

Zapraszam do przeczytania książki "Róża - opowiadanie niemające końca". 

czarnawrona - Basia

 

Jeśli ktoś chciałby znaleźć się w posiadaniu mojej książki, proszę o kontakt mailowy pod adresem: czarnawrona12@wp.pl

 

 

Poniżej zamieszczam fragment "Róży..."

 "Nic nie wskazywało na to, że tego wieczora wydarzy się coś niezwykłego. No bo cóż niezwykłego może być w narodzinach dziecka? A jednak...

 Był zimny, lutowy poranek, Dziadek Mróz przez noc wymalował na szybach okiennych niesamowite obrazy. Były tam delikatne gałązki drzew, motywy kwiatowe, czarodziejskie, perspektywiczne wizerunki małych zwierzątek, bukiety najróżnorodniejszych traw takie, jakie mogą być jedynie w bajkowym świecie, gdyż w innym zbyt długo by się nie uchowały, bo człowiek - taka to już ludzka natura, dołożyłby wszelkich starań, żeby to jak najszybciej zniszczyć.

 Dziadek Mróz napracował się, by rankiem w blasku słońca ukazały się ludzkim oczom nie pejzaże widziane za oknem, ale te z jego wyobraźni.

 Mała dziewczynka Amelka nie mogła się doczekać, kiedy przyjdzie na świat jej siostrzyczka lub braciszek. Bardzo chciała mieć rodzeństwo. Miała cztery lata i czuła się jako jedyne dziecko w rodzinie bardzo samotna. Nie miała się z kim bawić, rodzice byli zajęci swoimi obowiązkami codziennego dorosłego życia, więc poświęcali jej tyle uwagi na ile to było możliwe. Dla dziecka okazało się to jednak zdecydowanie za mało..."