ŻYCIE JEST SNEM....SEN JEST ŻYCIEM..

poezja

Metamorfoza

METAMORFOZA
Zapach wczorajszego snu.
Łany aksamitnych zbóż falują na wietrze.
Piękno twarzy skaleczone.
Wyobraźnia szuka pogody na niepogodę.
Suchość w ustach.
Źródlana woda orzeźwia dotykiem skronie.
Armia umęczonych ciał.
Dusze dryfują nad oceanem nadziei. 
Szorstkość słów odbiera oddech.
Ostatnie tchnienie wybudzeniem z letargu.
Zastępy chmur opływają ziemię.
Wisielcze humory zarazą ludzkości.
Niewolnicy systemu maszerują w szeregu.
Bieg czasu na zmienionym biegu.
Zapaść doskwiera narodom tego świata.
Udar odbiera zdolność myślenia.
Za ścianą ciemności piaszczysta plaża.
Może morzu nierówne.
Rozmyte brzegi trącają brakiem stabilności.
Rzucasz się w wir życia człowiecze
z utraconą nadzieją na odnalezienie przez żyjących,
zatraconego w pędzie chaosu
człowieczeństwa.
Kolejny raz padasz na kolana padasz,
żeby powstać... 
 
 storczyk.png