ŻYCIE JEST SNEM....SEN JEST ŻYCIEM..

refleksje

Kompas życia

Jak łatwo jest w życiu pobłądzić, kiedy wypuścimy kompas z rąk.

Takim kompasem mogą być różne cele, upodobania, wrażliwość, uczucia. Jednym słowem wszystko to, co do czego mamy przekonanie, że wzbogaca nasze życie, nadaje mu sens i sprawia, że czujemy się szczęśliwi.

Często tak bywa, że doceniamy to co mamy dopiero wtedy, kiedy to stracimy, kiedy poczujemy ten specyficzny brak i uświadomimy sobie, że dostaliśmy piękny dar, ale go zaprzepaściliśmy albo nie potrafiliśmy z niego korzystać i cieszyć się nim w pełni tak, jakbyśmy tego chcieli lub mogli.

Ostatnio mało piszę wierszy, mało czytam. W ogóle mało piszę i gonię dzień za dniem. Czuje się tak, jakbym w codziennym wirze życia wypełnionego schematami, rutynowymi czynnościami, ciągłymi zmianami wpadła w szufladki narzucone przez system (tak określam konieczność wykonywania pracy zawodowej i radzenie sobie z obowiązkami domowymi w ciągłym biegu) i nie mogła się z nich uwolnić. Mamy jeszcze złodzieja czasu TV, która bezwzględnie pochłania czas, kiedy tylko na chwilę zatrzymamy wzrok na migających obrazkach ekranu. Wpadamy w sidła wciągające w fabułę i nim się zorientujemy trzeba szykować się do snu. 

Od jakiegoś czasu moje życie diametralnie się zmieniło i zdarza się, że już za tymi zmianami nie nadążam.

Zawsze byłam impulsywna, ale wcześniej potrafiłam tę moją stronę natury jakoś kontrolować, okiełznać. Nieopatrznie wyrzucam z siebie za dużo nieprzemyślanych słów, które mogą kogoś urazić, dokuczyć i zaboleć.

Czuje się zmęczona nie tyle fizycznie, co psychicznie. Wiem (dobre chyba tyle, że wiem), że muszę się na chwilę w tym dziwnym biegu zatrzymać, zastanowić co dalej i którą z dróg podążać, żeby odnaleźć siebie. Brakuje mi dawnej mnie, gdzieś się schowała i nie mogę jej znaleźć.

roza_niebieska.jpg

Taka moja refleksja na dzisiejszy wieczór...